Agnieszka Meyer, „Karmin”

Agnieszka Meyer "Karmin"

Agnieszka Meyer, „Karmin”

MG, Warszawa 


Czworo bohaterów, dwa kontynenty, jedna księga.

Dziewczyna o oczach jak rtęć zawróci Maxowi w głowie tak mocno, że nie będzie potrafił wyobrazić sobie życia bez niej. Dla Seliny, młodej konserwatorki książek, Max stanie się nieustającym zaskoczeniem i powodem do przekraczania własnych ograniczeń. Jednak gdy nie zdoła wypowiedzieć, być może najważniejszych w swym życiu, słów, wszystko się skończy.
Kim okaże się tajemniczy David, który wkracza w jej życie na dublińskiej wystawie starodruków? Wyjątkowo wyrafinowanym złodziejem? Eleganckim oszustem cierpiącym na narkolepsję? Ekscentrycznym bibliofilem, który wciąż zaskakuje niezwykłymi talentami? Trzy zadania, które wykona dla niego Selina, będą zarazem sprawdzeniem jej umiejętności, dyskrecji i niezwykłą przygodą. Jako zapłaty zażąda prawdy o nim. Prawdy trudnej do zaakceptowania.
Zmysłowa, bogata, intrygująca powieść wprowadza w świat dzieł sztuki – tych wykonanych ręką ludzką i tych naturalnych, chociaż ginących. Bohaterowie nieustannie borykają się z przeszłością – świata i własną. Jedne wspomnienia chcą ocalić, inne wymazać.

Karmin to również opowieść o tym, jak często nie dostrzegamy w porę lub odkładamy na później szanse, słowa i czyny. A przede wszystkim miłość.

źródło opisu: www.wydawnictwomg.pl/karmin

Agnieszka Meyer

 


Co Agnieszka mówi o sobie?

Przeczytajcie :)

  • Kiedy byłam dzieckiem, chciałam zostać:

To było takie niejasne marzenie. Ktoś od ratowania zwierząt skrzyżowany ze śpiewaczką. Jak widać rasowa ryba, zawsze w dwóch kierunkach jednocześnie.

  • Moje źródło inspiracji to:

Inspiracja czai się wszędzie. Jeśli chodzi za mną pomysł, widzę go w gazetach, fotografiach, filmach. Świat nagle podrzuca wszystko w tym temacie, w postaci najprzeróżniejszych „wrzutek”.

  • W moich książkach najbardziej lubię:

Detale, na przykład, że ktoś kiedyś, setki lat temu miał basen z rtęcią do zabaw ze światłem!

  • Dla przyjemności czytam:

Chyba wszystko, cierpię na zespół nienasyconego czytelnictwa.

  • Gdybym mogła zostać bohaterem książki, byłaby to:

Tej książki jeszcze nie czytałam ale na pewno jest gdzieś. Porządną, nowoczesną czarownicą, poproszę.

  • Długopis czy klawiatura?

Długopis szybciej uruchamia wyobraźnię, na klawiaturze za to prędzej spisuję myśli.

  • Moje największe pisarskie marzenie:

Mieć nieograniczony dostęp do tzw. natchnienia.

  • Książka, ebook, czy audiobook?

Najchętniej książka ale czytam też ebooki.

  •  Moje nieliterackie hobby to:

Muzyka, bynajmniej nie klasyczna. Koncerty i festiwale muzyczne.
Córka podpowiada, że jeszcze wkurzanie dzieci.

  • Sukces to dla mnie:

Robienie tego co się kocha, najlepiej w parze z zarabianiem na tym.

  • Na kolacje poszłabym z:

Eddie Vedder (zespół Pearl Jam) i Jurek Owsiak.

O mnie w 5 zdaniach☺
1. Od zawsze mol książkowy.
2. Znak ryby, co objawia się przeciwstawnymi pomysłami w każdej sprawie.
3. Matka „bandy czworga”.
4. Uwielbiam języki obce i boleję, że znam ich tak mało.
5. Patrząc na rzeczywistość zbliżam się poglądami do eko-terroryzmu.