Bartosz Szczygielski, Serce

serce

Bartosz Szczygielski, Serce

Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2019


“Serce jest mroczne, brutalne i przejmujące. Szczygielski nie ma litości ani dla swoich bohaterów, ani dla czytelników. To naprawdę świetna książka!” Wojciech Chmielarz

B.Szczygielski_fot. Kuba_Celej (31)

“Serce” to powieść zamykająca pruszkowską trylogię z komisarzem policji, Gabrielem Bysiem.

Tylko ci, którzy nie mają nic do stracenia, nie boją się śmierci.

Były komisarz policji, Gabriel Byś, pracuje na czarno. Ledwo wiąże koniec z końcem i próbuje żyć normalnie, nie rzucając się nikomu w oczy. Jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć i dopada go w chwili, gdy sądzi, że jest już bezpieczny. Pewnego dnia znajduje ludzkie szczątki w centrum handlowym, a jego kruchy świat rozpada się na kawałki. Zwłoki giną w niewyjaśnionych okolicznościach jeszcze przed identyfikacją ciała. Gabriel staje przed dylematem – ukrywać się dalej czy podjąć niebezpieczną walkę z ludźmi, którzy pozbawili go wszystkiego. Jaką rolę w tej ryzykownej grze odegra była prostytutka, Kaśka, kobieta, która straciła wszystko, a jedyne, co trzyma ją przy życiu, to żądza zemsty?

Witaj w świecie, gdzie nic nie jest takie, jakim się wydaje…

źródło: materiały Wydawnictwa W.A.B.

fot. Kuba Celej

Bartosz Szczygielski – recenzent i autor opowiadań. Dwukrotny laureat w konkursie na opowiadanie organizowanym w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. Debiutował w 2010 roku opowiadaniem w kwartalniku „QFant”. Swoje teksty publikował m.in. w magazynie „Tekstualia” oraz „Papermint”. Wielbiciel dobrego filmu, książki i tatuażu. Nigdy nie nauczył się pływać, ale nieźle radzi sobie z malowaniem.  Absolwent kursu “Powieść kryminalna”.


Co Bartek mówi o sobie?

Przeczytajcie :-)

Kiedy byłem dzieckiem, chciałem zostać?
Chyba każdym. Od policjanta do kosmonauty. Do teraz trudno mi to sprecyzować, bo staram się wyznaczać sobie coraz to nowsze cele. Widać tak mi zostało od dziecka.

Moje źródło inspiracji?
To – popkultura. Czerpię z niej, ale nie stanowi głównego źródła inspiracji. To dodatek i smaczek dla uważnych czytelników, choć czasem wykładam wszystko od razu na stół. Źródła inspiracji są wszędzie, trzeba tylko dobrze poszukać.

W mojej książce najbardziej lubię…
Pewną scenę, która sprawiła mi podczas pisania dużo nieprzyjemności i kłopotów. Odetchnąłem z ulgą, gdy okazało się, że wyszła lepiej niż planowałem. Nie mogę jednak zdradzić która to scena, bo jest ważna dla fabuły. Nie będę psuł nikomu zabawy.

Dla przyjemności czytam:
Pratchetta, Kinga oraz Palahniuka. Dziwne zestawienie, ale u każdego z autorów znajduję coś innego. Do tych autorów lubię wracać i niektóre z ich powieści czytałem kilkukrotnie. I Hemingway oczywiście.

Gdybym mógł zostać bohaterem książki, byłbym…
Trudne pytanie, większość moich ulubionych bohaterów źle kończyła. Wolę ich tworzyć.

Długopis czy klawiatura?
Klawiatura do pisania, długopis do redakcji oraz do zapisywania przemyśleń. Bez obu ciężko byłoby tworzyć.

Moje największe pisarskie marzenie…
Właśnie się spełnia. Napisałem powieść, znalazłem świetnego wydawcę i książka pojawi się w księgarniach. Chciałbym tylko, żeby spodobała się czytelnikom i chcieli więcej, bo pomysłów mi nie brakuje.

Książka, ebook, czy audiobook?
Jestem tradycjonalistą i wybieram papier. Doceniam ebooki, choć rzadko z nich korzystam. Każda forma jest dobra.

Moje nieliterackie hobby to…
Lubię sobie pograć na PlayStation, wszak wszyscy mężczyźni to duzi chłopcy. Czasem maluję, ale rzadziej niżbym chciał.

Sukces to dla mnie:
Zadowolenie z dobrze wykonanej pracy.

Na kolacje poszedłbym z:
Hemingwayem, by zobaczyć, czy naprawdę był taki, jak mi się wydaje.


O mnie w 5 zdaniach.

Pisałem opowiadania, a teraz napisałem książkę. Mam nadzieję, że nie ostatnią. Nie lubię bałaganu i gołębi. Nie wiem dlaczego. Lubię za to świnki morskie, choć bez wzajemności.

 

FreshMail.pl