Robert Małecki, „Koszmary zasną ostatnie”

Koszmary-zasna-ostatnie

Robert Małecki, „Koszmary zasną ostatnie”

Czwarta Strona, Poznań 2018


Robert Małecki miłośnik kryminałów i thrillerów oraz nowej zabawki – czytnika ebooków; szczęśliwy uczestnik warsztatów kreatywnego pisania realizowanych w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu, a także tych organizowanych przez Maszynę do Pisania; laureat ogólnopolskich konkursów na opowiadanie kryminalne (MFK Wrocław i Kryminalna Piła). Jeśli w jego głowie nie pulsuje bas Bena Otręby i nie rozbrzmiewają solówki Jurka Styczyńskiego, znaczy, że jest chory. Do tej pory nie był.

18 kwietnia 2018 r. nakładem wydawnictwa Czwarta Strona, ukazała się trzecia część toruńskiej trylogii kryminalnej „Koszmary zasną ostatnie”.

Strona autora: www.robertmalecki.pl

maleci


Co Robert mówi o sobie?

Przeczytajcie :)

  • Kiedy byłem dzieckiem, chciałem zostać:

To oczywiste – balastowym. Balastowy to zaszczytna funkcja pełniona na lewym bądź prawym podeście z tyłu śmieciarki. Jedzie się na stojąco, trzyma drążka i balansuje ciałem, a potem – jeszcze w trakcie jazdy – zeskakuje, by podstawić śmietnik. Watr we włosach, ryzyko i przygoda. Może tylko zapach nie ten.

  • Moje źródło inspiracji:

Książki, filmy i życie.

  • W moich książkach najbardziej lubię:

Postawić ostatnią kropkę.

  • Dla przyjemności czytam:

Stare dobre komiksy i najnowsze, te spod ręki 8-letniego syna.

  • Gdybym mógł zostać bohaterem książki, byłbym:

Piękną detektywką.

  • Długopis czy klawiatura?

Jedno i drugie. Wymyślam z długopisem, ale piszę stukając w klawisze.

  • Moje największe pisarskie marzenie:

Wypić kawę z Harlanem Cobenem

  • Książka, ebook, czy audiobook?

Obojętne, byle dobre.

  •  Moje nieliterackie hobby to:

Cały czas się tworzy, a jak się utworzy to powiem.

  • Sukces to dla mnie:

A któż to wie?

  • Na kolacje poszedłbym z:

Z żoną. Ale do Harlana Cobena.

FreshMail.pl