„Kto odwoła koniec świata?”. Recenzja książki „Cudne manowce” Eweliny Matuszkiewicz

cudne manowce

„Kto odwoła koniec świata?”. Recenzja książki „Cudne manowce” Eweliny Matuszkiewicz

Gdybym przeczytała tę książkę kiedy indziej. Rok temu, dwa lata temu. Tak się jednak stało, że czytam ją właśnie dziś. W zamkniętym mieszkaniu, z wypiekami i maseczką na twarzy. Jest strasznie, jest smutno, jest samotnie. Może jednak być gorzej, znacznie gorzej…

Kozienice, miasto, w którym dzieją się wszystkie wydarzenia. Miasto, gdzie żyją powieściowi bohaterowie. „Cudne manowce” bowiem to już trzecia część kozienickich opowieści. W zasadzie nie ma tu jednego, głównego bohatera. Zaglądamy przez okna do domów, słyszymy rozmowy, wyciągamy wnioski, towarzyszymy bohaterom w ich codzienności i niecodzienności. 

„A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy. Toczy, toczy się los…”

Przekrój wiekowy jest wielki – od ledwie dojrzałych maturzystów aż po emerytów, po których skrada się śmierć. Nowy burmistrz miasta wprowadza nowe porządki. Irmina pragnie ocalić rodzinną piekarnię. Maja i Mario snują plany na przyszłość. Miłość, ślub, dziecko, rodzina, mała stabilizacja, do której oboje dojrzeli. Czwórka przyjaciół, Iwo, Milo, Olo i Filip, w przededniu matury, snuje własne plany na przyszłość. Śmiałe plany. I tak się jakoś składa, że wybór dalszej drogi najczęściej nie pokrywa się z oczekiwaniami rodziców. Pierwsze dorosłe wybory. Decydujące. 

„Cudne manowce, cudne, cudne manowce…”


Trzeba jeszcze udźwignąć konsekwencje. I starać się dalej żyć. Po swojemu. Wyprowadzić się? Wyjechać na zawsze za granicę? Opuścić bezpieczny dom? Nikt nie żyje w próżni. Następstwa wyborów jednostek wpływają na życie innych ludzi. 

„Każde pokolenie ma własny czas. Każde pokolenie chce zmienić świat…”

Czy ekolog radykalny, całkowicie zaangażowany w ratowanie planety to już ekoterrorysta? Bunt i radykalizm to nie tylko cecha młodych. O swoje trzeba zawalczyć. I nic nie dzieje się samo. Bohaterowie toczą własne boje, a tymczasem… Nad miastem cieniem kładzie się śmierć. Ktoś włamuje się do lokalnej elektrowni i wykrada promieniotwórczą substancję. Życie zamiera i liczy się dziś, bo jutra może nie być. Policja robi wszystko, by złapać złodziei. Uwolnienie radioaktywnej trucizny może zniszczyć to miasto na zawsze.

Ewelina Matuszkiewicz jednak nie czyni z tej opowieści scenariusza do kiepskiego filmu akcji. Nie stawia na tanią sensację. Pod pozorem ukazania przeciętnych ludzi w normalnym życiu udaje się jej pokazać drugie dno. Snują plany, kłócą się i godzą, działają, marzą, kochają. Robią to, co od nich zależy, starają się zmienić świat. Okazuje się jednak, że pewne rzeczy są niezależne od nich, a zmianę trzeba zawsze zacząć od samego siebie.

 „Każde pokolenie ma własny głos. Każde pokolenie chce wierzyć w coś…” 

Na okładce domy bez ludzi. Puste okna i puste ulice. Porzucona na boku gitara. Motor oparty o płot. Studnia, młode drzewka i sklep. A nad tym wszystkim dymią kominy. Elektrownia, z której słynie to miasto już za chwilę może zamienić je w pył. Zielona okładka przesycona jest jednak kolorem nadziei. Pozwala wierzyć, że wszystko dobrze się skończy.

„Potem odpoczniesz – nucę – Cudne manowce, cudne…”

Kończę lekturę, zdejmuję maseczkę, spoglądam przez okno na pustą ulicę.  

 „Odpędź czarne myśli! Porzuć błędny wzrok! Niech to wszystko zabierze już noc!
Bo nowy dzień wstaje, bo nowy dzień wstaje, nowy dzień!” 

Pani Ewelino! Czekam z niecierpliwością na czwartą część przygód moich ukochanych kozieniczan. „Wieża samotności” już powstaje. Cieszę się. Do zobaczenia w lepszych czasach!

 

*cytaty pochodzą z piosenek Edwarda Stachury „Jak” oraz „Opadły mgły, wstaje nowy dzień”, a także z utworu zespołu Kombi pt. „Pokolenie”

Margota Kott

tytuł: Cudne Manowce
autor: Ewelina Matuszkiewicz
data premiery: marzec 2020 r.
Wydawnictwo Skarabeusz

__________________
Przeczytaj też kilka słów i co o sobie mówi Ewelina Matuszkiewicz >>

Ewelina Matuszkiewicz (na fot. poniżej) jest Absolwentką kursu pisania w Maszynie do Pisania.

90505700_2709700642462021_2783079949576175616_o

Napisz komentarz

FreshMail.pl