Dreszczyk w książkach dla dzieci, czyli sensacje i sekrety

blog86

Dreszczyk w książkach dla dzieci, czyli sensacje i sekrety

Co powinien zrobić autor, by napisać tekst dla milusińskich utrzymany w konwencji kryminalnej? Po jakie środki należy sięgnąć, żeby przysłowiowym piórem wyczarować w książkach dla dzieci dreszczyk, a może nawet wyrazistszy dreszcz? (∗1) Odpowiedź jest następująca: z literackiego skarbca fabularnego trzeba wydobyć nastrój, rekwizyty, scenerię. Niech w otoczeniu tych elementów zaistnieje właściwy bohater (lub bohaterka).

Nastrój, czyli czytamy i boimy się!
Do pokazania istoty kryminalnej „nastrojowości” świetnie nadaje się utwór Pawła Beręsewicza Gdzie jest prababcia?, opublikowany w tomie zbiorowym Opowiadania z kluczem (Wydawnictwo Literatura, Łódź 2015). Mamy tutaj do czynienia z tajemniczym wyparowaniem (bardziej elegancko – zniknięciem) urny z prochami krewnej. To wszystko dzieje się w angielskim zamczysku o nieprzytulnych, zimnych i wilgotnych komnatach. Jest arystokratyczne małżeństwo, występuje postać służącej i zjawia się on – komisarz Miller, mężczyzna niechlujny i gapowaty. Pewnie dojrzalszym miłośnikom kryminalnych klimatów przypomni się zaraz serialowy porucznik Columbo, wykreowany na małym ekranie przez Petera Falka. (∗2) Dodam, że tajemnicze wydarzenie ma miejsce w charakterystycznych okolicznościach. Oddajmy teraz głos pisarzowi: Bose stopy bezgłośnie stąpały po miękkim dywanie, naoliwione zawiasy nie miały prawa skrzypnąć, dopiero zimne deski w długim korytarzu co któryś krok leciutko trzaskały. W połowie drogi poczuł, że nie jest sam. Szara sylwetka żony jak cień sunęła tuż za nim. (…) Zamiast odpowiedzieć, powolnym ruchem głowy wskazał, gdzie ma patrzeć. Spojrzała i krew odpłynęła jej z twarzy (op. cit., s. 6, s. 8).

Rekwizyty, czyli rzeczy niezbędne
Wspomniana wyżej urna z prochami prababci jest w tekście, wyposażonym w kryminalny dreszczyk, przedmiotem idealnym. Istnieje w kulturze zasób akcesoriów automatycznie kojarzących się z powieściami określanymi mianem kryminałów. Narzędzia zbrodni, dowody pozostawione na miejscu przestępstw, detektywistyczne atrybuty, bez których nie sposób działać (lupa, lornetka, czapka z daszkiem bądź ciemne okulary do kamuflażu).
W wypadku opowiadania Beręsewicza można rzecz, że bez urny nie ma fabularnej, kryminalnej zabawy. Jest intryga, a na dodatek gatunkowy ciężar został wzbogacony o tony ciut metafizyczne (właściwe cmentarne).

Sceneria kryminalna, czyli miejsca straszne, posępne, ponure
Oczywiście, przestępca może zaatakować w miejscu słonecznym, luksusowym i wytwornym. Nie musi być człowiekiem z blizną. Piękna, elegancka kobieta nawet wydaje się stosowniejsza, bo dokona zbrodniczego czynu z tak zwanego zaskoczenia. Autorzy książek kryminalnych dla dzieci, literatury z upragnionym przez nas dreszczykiem, mogą prowadzić grę z gatunkową konwencją. Świetnie zrobił to Paweł Wakuła w tekście Ciotka Jaga (Czarownice są wśród nas, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2017). Historia została osadzona w Górach Świętokrzyskich, w pobliżu miejscowości Dydków (tak, tak, kłania się nisko dydko, nadprzyrodzona istota z polskiego folkloru, sportretowana przed laty przez Ewę Nowacką w powieści dla młodzieży Małgosia contra Małgosia) (∗3). Skoro pojawia się charakterystyczne pasmo górskie, autor musi skorzystać z Łysej Góry. Przecież nie wypada inaczej. Są więc czarownice, mikstury z ziół, tajemniczy amulet. A zbrodnia nadchodzi zdecydowanym, szybkim krokiem: Jaki ty jesteś głupiutki chłopczyku! – zachichotała mara i chwyciła mnie lodowatymi szponami za szyję. W oczach pojawiły mi się gwiazdy i zacząłem tracić oddech (op. cit., s. 112).

Bohaterowie, czyli postaci z kryminalnego tygla
Kryminalne fikcje są naturalnym środowiskiem dla detektywów (komisarzy, inspektorów) i najróżniejszych drani, łotrów, psychopatów. W książkach dla dzieci poczucie humoru oraz dreszczyk, który każe bać się bezpiecznie (w ramach konwencji i gatunkowych zwyczajów), łagodząco wpływają na ostre tony. Autorzy mogą więc wspaniale bawić się, konstruując postaci. Na przykład ciotka Jaga z opowiadania Wakuły obwąchuje Tymka i wyznaje, że pachnie on ładnie, smakowicie. Na dodatek oświadcza: Musisz jeść, żeby przybrać na wadze. Nie lubię chudzielców… (op. cit., s. 99). Jak tu się nie wystraszyć lekko i nie uśmiechnąć szczerze.

*

Zamiast wprost wyrażonej konkluzji proponuję ćwiczenie. Z trzech zestawów: postaci, rekwizytów i miejsc proszę wybrać po jednym elemencie i użyć w krótkim kryminalnym opowiadaniu (góra strona objętości). Dreszczyk pożądany!
a) Rozgadana papuga, starszy pan z parasolką, właścicielka baru mlecznego, Kasia z drugiej „b”, trener piłki nożnej;
b) tarka do warzyw, grzebień, garnek z pokrywką, proca, notes w kratkę;
c) szkolne boisko, ulica domów jednorodzinnych, komórka w podwórku, park, scena w teatrze lalek.

Agnieszka Urbańska

 

AGNIESZKA URBAŃSKA PROWADZI W MASZYNIE KURS PISANIA PROZY DZIECIĘCEJ:
we Wrocławiu ZOBACZ PROGRAM >>
w Warszawie (kurs weekendowy) ZOBACZ PROGRAM >>

 

 

Pozostałe wpisy autorki:

Bajka i inne wspaniałości >>
Gadu-gadu, czyli dialogi w książkach dla dzieci >>
Sztuka skracania, czyli o zwięzłości tekstów >>
Książki dla dzieci i sentymenty
Pierwsze książkowe zdanie. Udręka i ekstaza?
Gabinet osobowości, czyli bohaterowie dziecięcych książek
Tytuły i pisanie dla dzieci. Zagadnienie praktyczne

 


(∗1) Nakładem wydawnictwa Literatura ukazał się w 2013 roku tom zbiorowy Opowiadania z dreszczykiem. Wyjaśnię, że „dreszczyk” w tekstach oznacza głównie aurę niesamowitości. Jednak dla mnie, osoby piszącej, również utwory detektywistyczne, łączy się on także z elementami kryminalnymi. Tego typu literatura dla dzieci musi być wyposażona w odpowiednią nastrojowość. Zaułki, odludzia, lasy, parki, piwnice, strychy, ciemności, pająki, nietoperze, księżyc, wichura, burze z piorunami tworzą z tym znamiennym „dreszczykiem” kompozycję doskonałą.

(∗ ) Serial Porucznik Columbo był wyświetlany w USA (z przerwami) w latach 1968-2003.

(∗3) E. Nowacka, Małgosia contra Małgosia, Warszawa 2001.

Napisz komentarz

FreshMail.pl