Opinie

Anna Brzeźnicka

Bardzo mi się podobały zajęcia, od teraz zupełnie inaczej patrzę na powieści, zwracam uwagę na to, o czym nie miałam pojęcia.
Dowiedziałam się naprawdę wielu wartościowych rzeczy i bardzo się cieszę, że udało mi się znaleźć na owych zajęciach – to że zwolniło się miejsce i mogłam wziąć udział, to na pewno nie przypadek :)
Atmosfera również była przyjazna, sprzyjała twórczości, a krytyka jak najbardziej merytoryczna i konstruktywna. Na pewno zajęcia dodały mi wiary w siebie i stały się motorem do dalszego działania.

Co do kontynuowania – muszę jeszcze przemyśleć, ponieważ kurs zaawansowany wymaga poświęcenia więcej czasu, a praca nie do końca na to pozwala, choć bardzo bym chciała.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję!
Ania

O kursie: Podstawy pisania, prowadzenie Alina Krzywiec

 

Dariusz Jaroń, dziennikarz (uczestnik)

Reportaż pisze dziś każdy, chociaż potrafią nieliczni. Iza Michalewicz uczy pokory do rzemiosła, bohatera, ciężkiej pracy i cierpliwości – absolutnych podstaw, bez których nie ma co brać się za istotne pisanie. Wymagająca i szczera nauczycielka. Z błyskiem w oku wychwytuje temat na reportaż, tłumacząc przy tym, dlaczego masę innych pomysłów wyrzuca do kosza. Podczas tych kilku spotkań postawiła na naszej drodze reporterskiej bezcenne drogowskazy. Pozostaje już „tylko” ruszyć…

O: Kursie reportażu, prowadzenie Iza Michalewicz

Magdalena z Warszawy

Na kurs „Podstaw pisania” Aliny Krzywiec trafiłam po wielomiesięcznym zastanowieniu, ponieważ sama do końca nie wiedziałam, jaki gatunek literacki jest mi najbliższy. Kurs pozwolił mi uświadomić sobie, w jakiej formie pragnę się wyrazić i dał mi solidne podstawy sztuki pisarskiej. Alina prowadziła zajęcia z ogromną naturalnością, wyczuciem i spokojem. Jednocześnie potrafiła przekazać wiedzę w sposób wyczerpujący, a zarazem dowcipny, okraszając ja przykładami ze swojej pracy pisarza.

Dodatkową wartością tego kursu była świetna zabawa i odkrycie własnej kreatywności w gronie wspaniałych i nierzadko naprawdę utalentowanych osób.

Mogę tylko polecić ten kurs i żałować, że już się skończył.

O kursie: Podstawy pisania, prowadzenie Alina Krzywiec

Anna Hipsz

Długo się wahałam, czy wziąć udział w kursie „Podstawy pisania”. „Maszynę do pisania” obserwowałam już od ponad roku. Na co dzień nie piszę, mam bardzo mało czasu. Teraz uważam, że to była fantastyczna decyzja! Kurs był dla mnie odskocznią od rzeczywistości i czasem „tylko dla mnie”. Prowadząca- Alina Krzywiec jest cudowną osobą, która pozwala wydobyć z uczestników wszystko, co najlepsze. Dała nam dużą dawkę wiedzy i praktycznych wskazówek okraszonych swoim doświadczeniem. To była ciekawa przygoda, którą przeżyłam z fantastycznymi ludźmi.

PS. Po zakończeniu kursu nadal się spotykamy :) Nasza przygoda trwa dalej… :)

O kursie: Podstawy pisania, prowadzenie Alina Krzywiec

Anna Formela

Sylwia to skarbnica wiedzy – fundamentów, które przekazała jasno i nienachalnie, prawie mimochodem.
Kubryńska to również niewygasły wulkan energii. Spotkania warsztatowe to były nie tylko rozmowy o tekstach, to był niekończący się śmiech, czasem przez łzy, wymiana doświadczeń, czysta przyjemność obcowania z kobiecą Energią i – oczywiście –  skrupulatne przyswajanie cennych rad …
Myślę, że mogłybyśmy tak jeszcze przez kilka następnych edycji…

Ania

O kursie: Literatura dość doskonała, prowadzenie Sylwia Kubryńska

Agnieszka Sosnowska

Mroczne miejsce, zagadkowa fabuła, zaradny bohater, mocny twist – o tym lubimy czytać w dobrych powieściach kryminalnych. Dlaczego by samemu tego nie wykreować? Stworzyć powieść, którą samemu chętnie by się chciało przeczytać? Kurs pisania powieści kryminalnej to doskonała okazja, by spróbować swoich sił, a jeszcze prowadzony przez najlepszego pisarza kryminałów w Polsce, Wojciecha Chmielarza, to dodatkowa motywacja. Bo któż lepiej zna temat jak nie autor z krwi i kości?

Polecam gorąco zajęcia z pisania powieści kryminalnej z panem Chmielarzem. Dużo ciekawych i merytorycznych informacji, rozwijające własny warsztat pisarski prace domowe, konkretne wskazówki, niebanalne rzeczowe rozmowy. Wciąga atmosfera zajęć i świat, który wspólnie podczas nich budujemy. Kurs pisania to przede wszystkim możliwość zmierzenia się z własnymi aspiracjami i umiejętnościami, ale też poznania ciekawych ludzi, którzy mają tę samą pasję i ich spojrzenia na literaturę. Nauczyłam się lepiej pisać, przełamałam swoje blokady. Otworzyłam umysł.

Bardzo cenny czas. Spróbujcie, warto!

O: Kurs pisania powieści kryminalnej, prowdzenie Wojciech Chmielarz

 

Anna Kucharek

Zaskoczyło mnie, jak wiele rzeczy było dla mnie nowych – szczególnie takich, które autentycznie czuję, że mają duże znaczenie dla odbioru tworzonego tekstu. Świeżość grupy (osobowości, z jakimi nie mam do czynienia na co dzień), oderwanie od standardowych zadań, poczucie że ze spotkania na spotkanie lepiej czuję co piszę (i co zrobić, aby czuć to lepiej i układać) – stanowią dla mnie realną wartość czterech minionych spotkań.

Podobało mi się to, że Alina dopytywała, komentowała, doprecyzowywała,podpowiadała, podpierała teorią i doświadczeniem, wskazywała alternatywne rozwiązania, ale nie czułam, że jej zdaniem to jedyna właściwa droga (a wszyscy którzy myślą inaczej są po prostu niedojrzali albo głupi).

O kursie: Podstawy pisania, Alina Krzywiec

Grzegorz Poznański, Warszawa

Bardzo dziękuję – kurs był świetny, a pani Alina wspaniała – narzuciła nam ostre tempo, udzieliła wielu doskonałych wskazówek i była wyrozumiała. To było dla mnie inspirujące doświadczenie.

O kursie: Podstawy pisania, prowadzenie: Alina Krzywiec

Marta Żurowska, Poznań

Sprawne moderowanie naszymi dyskusjami – według mnie to jest Twoja największa zaleta jako prowadzącego kurs, oprócz  dociekliwości i przekazywania informacji zwrotnej. Bardzo komfortowe było to, ze każdy  mógł się wypowiedzieć i przedstawić swój punkt widzenia. Dbałeś, aby każdy miał czas. Masz też fajny dar dociekania, unikając bycia wścibskim. No i info zwrotne, zawsze w porządku, że sporym konkretem ,dzięki czemu uczyliśmy się więcej.
Jako trener w stanie spoczynku przyglądałam się organizacji naszych spotkań. Doceniam to, że mobilizowałeś nas do coraz ambitniejszych zadań.
o: Storytelling – projektowanie angażujących opowieści, prowadzenie Michał Larek

Cyprian Nosek, Poznań

Co było fajne i nie zmieniać?
– Świetny klimat
– Atmosfera rozmowy, dyskusji i wymiany myśli
– Zadania domowe (mimo, że zrobiłem tylko jedno, niestety kurs zbiegł mi się z angażującym czasowo okresem)
– Wymiana doświadczeń, zarówno z ludźmi, którzy rozpoczynają przygodę z pisaniem jak i doświadczonymi w pisaniu
– Czuję się bardzo zainspirowany i zmotywowany
– Stworzyłeś Michał bardzo fajną atmosferę otwartości – rzeczywiście miałem odczucie, że w dowolnym momencie mógłbym do Ciebie zadzwonić / napisać z pytaniem, prośbą o poradę itp.

Co można by ewentualnie zmodyfikować?
– Bardzo dużo filmowych przykładów, myślę, że mogłoby być ciekawie rozkładać na czynniki pierwsze więcej przykładów literackich
– Omawialiśmy wiele technik, natomiast ja miałem trochę trudności z wychwyceniem struktury (przykładem takiej strukturyzacji mogłoby być podejście: opis konkretnej teorii / techniki, następnie pokazanie kilku różnych przykładów, które są jej implementacją). Chociaż właściwie nie jestem pewien czy ująłbym to w ramy „minusu”, raczej jako alternatywę pod rozwagę :)
– Biorę to na siebie, ponieważ nie było mnie na pierwszym spotkaniu, natomiast moje główne oczekiwania względem kursu – to bardziej wyposażenie w narzędzia do pomocy w konstruowaniu historii/fabuły (np. technika płatka śniegu) niż triki do użycia w już istniejącej (a la montaż emocji).
– Przy zadaniach domowych, może dobrym pomysłem byłoby aby każdy przeczytał zadania innych przed zajęciami. Wtedy odcedzamy wszelkie wnioski i odczucia, który powstały ze względu na melodykę czytania – myślę, że można by zauważyć wtedy kilka ciekawych rzeczy. A dodatkowo każdy miałby więcej czasu na analizę tekstu i wnioski.

Podsumowując

Z pewnością nie żałuję wzięcia udziału w kursie, myślę, że będę polował na kolejne edycje w przyszłości. I jeszcze raz dzięki! :)

Dariusz Jaroń, dziennikarz

Reportaż pisze dziś każdy, chociaż potrafią nieliczni. Iza Michalewicz uczy pokory do rzemiosła, bohatera, ciężkiej pracy i cierpliwości – absolutnych podstaw, bez których nie ma co brać się za istotne pisanie. Wymagająca i szczera nauczycielka. Z błyskiem w oku wychwytuje temat na reportaż, tłumacząc przy tym, dlaczego masę innych pomysłów wyrzuca do kosza. Podczas tych kilku spotkań postawiła na naszej drodze reporterskiej bezcenne drogowskazy. Pozostaje już „tylko” ruszyć…

O: kursie Reportażu, prowadzenie: Iza Michalewicz

Agnieszka Tomatowska, Warszawa

Co mi dał kurs u Aliny? Niezłego kopa do pisania. Zawsze było na kiedyś, na później. Marzenia o pisaniu miałam zawsze, ale wiadomo: praca dom, dom, praca. Obserwowałam Maszynę, kurczę, naprawdę ludzie chodzą na takie kursy, dlaczego nie miałabym spróbować? Dzięki Alino, było inspirująco, intensywnie, czasem miałyśmy inne zdanie, ale wreszcie doświadczyłam na sobie konstruktywnej krytyki 😉 I ludzie, którzy byli ze mną w grupie…, pewnie nie spotkalibyśmy się nigdzie indziej :-). Maszyno, działaj, twórz dalej taki klimat, aby tacy jak ja mieli swoje miejsce do spełniania marzeń o pisaniu.

o: Podstawy Pisania, prowadzenie Alina Krzywiec

Julian Cywil, Warszawa

Kurs dostałem od żony w prezencie. Uparła się, że powinienem rozwijać swoje hobby, choć sam się zdziwiłem, że wybrała akurat to, bo pisanie porzuciłem dobrych kilka lat temu. Bliżej mi teraz było na skałki, albo w jakieś nie za bardzo uczęszczane miejsca niż na kurs pisarski, ale ok., poszedłem. Cieszę się, że byłem. Po pierwsze wróciłem do czytania dobrej literatury, po drugie trochę pośmiałem się z dawnych swoich prób pisarskich, którymi ja i moja żona byliśmy wtedy zachwyceni, po trzecie, czwarte i piąte wiem więcej o kompozycji, strukturze, konflikcie, dialogu. Trochę trudności przysporzyły mi zadania domowe, bo nie było zmiłuj, ale bez przysłowiowego dedlajnu pewnie nic bym nie napisał. Na pytanie czy poleciłaby kurs u Aliny, odpowiem: tak. Wszystkim, którym pisanie siedzi w głowie, albo mają dość przewidywalnej codzienności.

O: Podstawy Pisania, prowadzenie Alina Krzywiec

Agnieszka Graca

Nie jestem pewna, czy powinnam komukolwiek polecać kurs POWIEŚĆ KRYMINALNA w Maszynie do pisania. Cztery piątkowe popołudnia. Do ułożenia gigantyczny zestaw puzzli. Fikcyjnych, rzecz jasna. Żeby było trudniej, ktoś pomieszał pudełka oznaczone etykietami bohater, świat przedstawiony, dialog, narracja, fabuła. A jak się już coś ułożyło, to zaraz nam Mariusz Czubaj przestawiał elementy tych puzzli. W życiu się tak dobrze nie bawiłam. Euforia, ekscytacja i adrenalina wylewająca się uszami. A teraz co? Piątkowe popołudnia bez zajęć, bez grupy, bez Prowadzącego. I co my mamy ze sobą zrobić?

Dlatego nie mogę z czystym sumieniem polecić tego kursu. Uzależnia.

o: Powieść kryminalna, prowadzenie: Mariusz Czubaj

Katarzyna Batko, dyrektorka programowa Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska

Na dwa szkolenia zaprosiliśmy w sumie około 20 osób działających lokalnie. Piszą blogi, mają swoje gazety i serwisy internetowe. Poruszają sprawy związane z decyzjami lokalnej władzy. O tym co zbudować w gminie, o tym co zamknąć, jakie warunki stworzyć przedsiębiorcom czy kto pierwszy otrzyma pomoc gminy. To są wyjątkowi ludzie i otrzymali od Miry Suchodolskiej nie tylko wiedzę i odpowiedzi na większość swoich pytań, ale też docenienie. Po szkoleniu podkreślali, że wiedzę może mieć każdy, ale dyskusji i rozważań, wiarygodności nie daje się udawać. Jednym słowem, dostali po prostu dobrego fachowca i skorzystali tyle, ile się każdemu z nich udało.

o: Podstawy dziennikarstwa, prowadzenie: Mira Suchodolska

Magdalena Bereza, Warszawa

Kurs podstawy pisania (prowadzony przez Alinę Krzywiec) podobał mi się, bo był po prostu praktyczny, a teorię która pojawiała się na zajęciach mogłam od razu wprowadzać w życie i wypróbować we własnych tekstach. Najbardziej przemawiały do mnie przykłady, którymi Alina posługiwała się przy każdej okazji – przy omawianiu sposobów budowania napięcia, konfliktu, przy tworzeniu bohaterów, dialogów i scen posuwających akcję naprzód. To właśnie dzięki tym życiowym i jednocześnie bardzo obrazowym przykładom zasady pisania stały się dla mnie znacznie łatwiej przyswajalne. Mogę śmiało napisać, że w podręcznikach pisania tego nie ma :)
Dodatkowo Alina stworzyła w grupie bardzo przyjazną i swobodną atmosferę, która sprzyjała twórczej pracy i dzieleniu się wrażeniami na temat pisania. Z tego powodu kurs pod jej okiem będę polecać wszystkim, którzy już piszą, ale nie wiedzą jak albo chcą pisać, ale nie wiedzą od czego zacząć. Z chęcią wybiorę się na kurs kontynuacyjny.

o: Podstawy pisania, prowadzenie: Alina Krzywiec

Beata z Warszawy

„Jak ożywić bohatera”, warsztaty prowadzone przez Aleksandrę Więcką, to solidna dawka wiedzy o bohaterze oraz twórcza i inspirująca atmosfera – mój bohater wreszcie zaczął żyć! Bardzo dziękuję Aleksandrze za wprawienie mojej wyobraźni w ruch:)

o: Trening kreatywności: jak ożywić bohatera? prowadzenie: Aleksandra Więcka

Jacek Dziekoński, Warszawa

Uczestniczyłem w warsztacie z Panią Alina Krzywiec. REWELACJA! Wspaniałe podejście do kursanta, dużo interakcji, moc rad i życzliwości. Chcę jeszcze!

o: Podstawy pisania – kurs indywidualny, prowadzenie: Alina Krzywiec

Marta Napiórska, Toruń

Bardzo dziękuję za niezwykle interesujące warsztaty. Bardzo podobała mi się forma, zakres tematyczny oraz umiejętności trenera.
o: Warsztaty pisania recenzji wydarzenia muzycznego, prowadzenie: Urszula Witkowska

Weronika Chwałek, Wrocław

Jeździłam codziennie rano, pociągiem o 6:20 z Wrocławia do Warszawy, żeby móc szkolić się w Maszynie do pisania :-) warto było!!! Jedyną wadą tego kursu jest to, że trwa tak krótko ;-(

o: Warto mieć własne zdanie – kurs dla młodzieży, prowadzenie: Alina Krzywiec

Magdalena Genow, Poznań

Kurs storytellingu był niesamowitym przeżyciem. Pokazując nam na wstępie jak pracuje mózg, prowadząca – Aleksandra Więcka –  wprowadziła nas w arkana sztuki konstruowania porywających opowieści. Niesamowita energia, przenikliwa prowadząca i świetna organizacja, to przepis na kosmiczną inspirację :)

Serdecznie polecam – zdobyta wiedza przyda się zarówno w marketingu, jak i w pisaniu :) :)

o: Storytelling: jak mówić o sobie dobrze? prowadzenie: Aleksandra Więcka

Michał z Katowic

Bardzo dziękuję – taka recenzja to skarb.
Bardzo proszę o przekazanie Pani Justynie Nosal-Bartniczuk podziękowań za poświęcony czas, profesjonalne podejście, wnikliwą lekturę, a także (w pełni zasłużone) uwagi krytyczne. Mam poczucie, że moja książka znalazła się w dobrych rękach i została rzetelnie oceniona. Właśnie czegoś takiego oczekiwałem.
Chciałem również podziękować całemu zespołowi za profesjonalizm i zaangażowanie. Od początku poczułem się „zaopiekowany” jako klient, otrzymałem rzetelne i wyczerpujące informacje zarówno przed przystąpieniem do współpracy, jak i później. Wszystko przebiegło zgodnie z ustalonymi warunkami.
Czuję się w pełni usatysfakcjonowany.

realizacja usługi: recenzja, recenzentka: Justyna Nosal-Bartniczuk

Daria Żok, Gorzów Wielkopolski

Od dawna chciałam wziąć udział w kursie pisania. Trochę z ciekawości, trochę dla siebie samej, własnego warsztatu. Niestety w moim mieście – Gorzowie Wielkopolskim – nie ma na to szans. Wszelkie inicjatywy w postaci kursów, warsztatów, spotkań autorskich omijają Gorzów szerokim łukiem. Z zazdrością czytałam o propozycjach Maszyny do pisania dla mieszkańców Warszawy, Wrocławia, Gdańska.
Kiedy zatem dołączył do tego grona Poznań i ogłoszono nabór na pierwszy kurs – podstawy pisania – musiałam to zrobić! Przecież Poznań jest całkiem blisko, droga dobra, a terminy odpowiednie :-)
Zapisałam się. Nie żałuję. To była bardzo dobra decyzja.
Komfort pracy i ćwiczeń zapewniała przyjazna atmosfera w niewielkim gronie ludzi chcących tego co ja: pisać, ćwiczyć, uczyć się, słuchać innych, poznać opinie na temat wypracowanych tekstów. Wspaniale!
A wszystko to dzięki cudownej, życzliwej i niesłychanie pomocnej, prowadzącej kurs – Joannie Opiat – Bojarskiej.
Zadania, ćwiczenia zawsze omówione były w każdym szczególe. Wskazówki przekazane przez Joannę – bezcenne!
W głowie zakiełkowały świeże pomysły. Dzięki temu wiem, że potrafię :-)

o: Podstawy Pisania, Poznań, prowadzenie Joanna Opiat-Bojarska

Agnieszka Talma, Poznań

Od tygodni chodził mi po głowie rewelacyjny pomysł na opowiadanie. Świetny! Niepowtarzalny! Na pewno od razu wydrukują go w „Nowej Fantastyce” – myślałam, ale… Jak zwykle – on tylko chodził, potem wlókł się, albo na przekór – pędził jak pijany i rozbijał się o byle pretekst (dziś jestem zbyt zmęczona, ta historia nie ma sensu, muszę się wyspać…). I znikał.
Mimo, że przecież chciałam pisać!
Jak się w tym nie pogubić? Nie stracić zapału, a odnaleźć pasję i najlepsze zakończenie dla swojej historii?

Ech, pewnie każdy z was borykał się z gonitwą myśli, splątaniem wątków albo wielością rozwiązań w zakończeniu, co w efekcie… czeka (samo się rozwiąże?)! No właśnie.
Wtedy zobaczyłam, że Joanna Opiat-Bojarska poprowadzi warsztaty z podstaw pisania, bo dzięki niej rusza w Poznaniu Maszyna do Pisania.
Oczywiście Internet – kto to jest, bo nie znam. Aaaa… już wiem, czemu jej nie czytałam – pisze kryminały. No, nie moja bajka, sorry. Ale program, który przygotowała na te zajęcia – to już inna sprawa. No, jednak moja bajka!

I wiecie co? Zapisałam się i to był strzał w dziesiątkę!
Po pierwszych zajęciach, w ramach pracy domowej, byłam tak zmotywowana i naszpikowana praktycznymi poradami, że napisałam bardzo dobre streszczenie swojego „chodzącego po głowie” opowiadania. Hurra! Ono naprawdę zaczęło nabierać kształtów! Dzięki doświadczeniu Joanny wiedziałam już np. jak zacząć (to magiczne pierwsze zdanie), jak zakończyć scenę i w ogóle – po co to opowiadam!

Na warsztatach było kilka osób „kryminalnych”, ale wskazówki Joanny były cenne nie tylko dla amatorów morderstw. Ona jest po prostu pisarką, która po wydaniu wielu książek doskonale wie, co złapie za serce czytelnika i jak to napisać, żeby przekonać też wydawcę. Wie, co jest historią wartą opowiedzenia. Wie, jak skonstruować bohatera i jego tło.
Dzięki Joannie i ja to teraz wiem.
Polecam wam te warsztaty. To naprawdę inspirująca przygoda w bardzo, bardzo miłej i twórczej atmosferze!
o: Podstawy pisania, prowadzenie: Joanna Opiat – Bojarska, Poznań

Patrycja Nowak, scenarzystka

Udział w warsztatach Oli Więckiej ze storytellingu niemal zrujnował mi życie, a przynajmniej następne dni życia. Po dwóch dniach zajęć, dyskusji, zabaw i słuchania tego, co Ola ma do powiedzenia, byłam tak naładowana pomysłami dotyczącymi mnie samej i moich projektów, że nie byłam w stanie dokończyć bieżącego scenariusza do serialu. Zrobiłam to wreszcie, ale po deadlinie.

Mój zawód to pisanie. Jestem scenarzystką, pracuję dla telewizji, kina, ale także dla teatru, teraz pracuję również nad książką. „Storytelling” w naturalny sposób kojarzy mi się z twórczością pisarską. Wiedziałam, że warsztaty Oli Więckiej będą o czymś innym. Nie byłam jednak pewna, o czym i czy na pewno jestem ich adresatem. I co się okazało? Że jestem. Każdy jest.

Każdy z uczestników był z innej bajki, każdy był kompletnie inną osobowością i przyszedł z innymi oczekiwaniami, ale śmiem twierdzić, że każdy coś dla siebie znalazł. Ola zrobiła wprowadzenie z podstaw dramaturgii, podczas którego mówiła o rzeczach, które znam, ale to w niczym mi nie przeszkadzało. Przeciwnie, trzeba od czasu do czasu odświeżać tę wiedzę. Potem były już rzeczy, o których nie wiedziałam albo miałam mgliste pojęcie. Używanie storytellingu do zaprezentowania siebie i swojej pracy, wykreowania swojego wizerunku to bardzo ciekawa metoda, do tej pory znana chyba głównie osobom z kręgu marketingu. A przydatna każdemu! Mnie na pewno, wiem już jak zaprezentować siebie i swoje teksty na stronie internetowej, którą właśnie tworzę. Mam też w głowie masę pomysłów, jak narzędzia, które pokazała nam Ola, wykorzystać przy mojej codziennej pracy. To prawdziwa kopalnia inspiracji.

Pomysłów i narzędzi dostaliśmy podczas warsztatów całą masę, ale to przede wszystkim od potrzeb, wyobraźni i kreatywności uczestników zależy, co z nimi potem zrobią. Dla mnie te warsztaty są okryciem. I wciąż budzę się dzięki nim z nowymi, świeżymi pomysłami.

Chcę też powiedzieć coś o samej prowadzącej. Ola nie tylko ma pasję, ale też jest cudowną osobowością. Mądrą, ciepłą, tolerancyjną, inspirującą, błyskotliwą dziewczyną. Gdyby nie ta jej osobowość, nawet najciekawszą wiedzę mogłabym puścić mimo uszu. A dzięki Oli nie tylko wchłonęłam wszystko jak najlepszy koktajl, ale też przez dwa dni cieszyłam się towarzystwem ludzi, którzy nawzajem się polubili, wspierali, inspirowali, pomagali sobie i bardzo się przed sobą otworzyli. Nie byłoby tej atmosfery, gdyby nie Ola. Bardzo dziękuję!

o: Storytelling: prawdziwa historia, prowadzenie: Aleksandra Więcka

Tamara Chorążyczewska, Wrocław

Świetne, konstruktywne branżowe spotkanie, spotkanie adeptów z praktykiem.
Porównanie?
Przychodzi mi do głowy… zjazd chirurgów. Kim był ten pacjent? jak go pokroiłeś? a można było inaczej? jakie szycie? wiesz, jak zrobił to X? – podobne tematy i zajęć, i rozmów kuluarowych. Dla branżowców – bezcenne.
Marta Mizuro od wielu lat jest krytykiem literackim, od kilku lat sama pisze i wydaje. Jej wiedza jest więc dwustronna – Marta jest i operującą, i pacjentem. Może stąd pochodzi jej wielkie skupienie, niezwykła umiejętność wychwycenia słabej nuty tekstu i spokojne motywujące uwagi, a także zwykła sympatia dla piszących? Pod jej dyskretnym nadzorem na spotkaniach wyginaliśmy nasze teksty we wszystkie możliwe strony, ucząc się ich budowy i granic wytrzymałości. Docenialiśmy siłę każdego celnego słowa. Jasne, że był lęk przed pierwszym czytaniem tekstu – czy umiem, czy nie odstaję, czy to coś warte? czy pacjent przeżyje? Ale wszyscy – a w naszej grupie było nas 8 osób – wspieraliśmy i stymulowaliśmy się do szukania nowych rozwiązań bawiąc się przy tym jak psiaki w jesiennych liściach.

Powidok?
Minuty i godziny uciekające przez pióra nie wiadomo kiedy. Cenne umiejętności zdobyte na własnym organizmie. Sympatyczne nieformalne spotkanie już po zakończeniu kursu. I ta ogromna chęć do pisania, która zostaje po…
Zachęcam.

o: Podstawy pisania. Wrocław. Jesień 2015. Prowadząca: Marta Mizuro

Piotr Liana autor książki „Persona non grata”

Tak, Wysoki Sądzie, przyznaję się. Popełniłem zbrodnię. Uczestniczyłem w kursie Maszyny do Pisania.
Gdzie uczestniczyłem? Podczas Kryminalnej Piły. Nie, Wysoki Sądzie, nikogo nie zarżnięto. Że niby Piła? Skoro piła,
więc teraz trzeźwieje. Tak, Wysoki Sądzie, wracam do meritum. Popełniłem zbrodnię uczestnictwa w kursie kreatywnego
pisania. I choć początkowo brałem to za zbrodnię, to z perspektywy kilku miesięcy taki kurs widzę w zupełnie innych barwach. No cóż, nie kryję, że przygotowany byłem na peany, panegiryki i inne chóry anielskie wychwalające mój warsztat w glorii i chwale, tymczasem zamiast spodziewanego aplauzu spotkała mnie ostra krytyka.
Powiadają, że żelazo hartuje się w ogniu, toteż nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z powyższym.
Kurs prowadził Mariusz Czubaj, dla każdego innego znany pisarz, dla mnie zaś – współwinny zbrodni. To on zabił mojego bohatera, twierdząc, że i tak długo nie pożyje w głowach czytelników, i to on zamordował barokowe zdania, którymi zanudziłbym nawet siebie. Jednak to również on pokazał mi, czym jest odwaga pisarska, i to on udowodnił,
że kuraż jest cechą, bez której pisarz nie ma szans zaistnieć na trudnym rynku. I to właśnie było największą zaletą uczestnictwa w kursie Maszyny do Pisania. Świat, który narodził się w mojej głowie, przeżył poważny wstrząs sejsmiczny, a główny bohater zakończył terapię u psychologa z pozytywnym skutkiem. Za co wyżej wspomnianym,
czyli Mariuszowi i Maszynie, dziękuję. Sąd zaś upraszam o lekki wymiar kary.

o: Powieść Kryminalna, prowadzenie: Mariusz Czubaj, warsztaty podczas festiwalu „Kryminalna Piła 2015”

Joanna Cieślak, dziennikarka, www.positivemind.pl

Kompetentna i rzeczowa Ola Więcka poprowadziła warsztaty tak, by każdy wyszedł nie tylko z przygotowaną swoją historią, ale także umiejętnością jej późniejszej zmiany i tworzenia kolejnych historii. Polecam – menedżerom, leaderom, dyrektorom, a także każdemu, kto dba o markę osobistą i wie, jak istotna jest umiejętność storytellingu.

(o: Storytelling: prawdziwa historia)

Monika Gorczyca Business Director

Jedyne czego mi zabrakło w tej konstrukcji to pewnego rodzaju określenia od początku co będziemy robić..
Bo jest tak, że grupa jest różna, niektórzy chcą opowiedzieć historię swojej firmy.
Niektórzy chcą opowiedzieć swoją historię
Niektórzy chcą napisać książkę z historią.
Później już wiedzieliśmy, że napiszemy tu dzisiaj swoją historię.
A poza tym super!!! rewelacja!!!

(o: Storytelling: prawdziwa historia)

Maras Pijanowski, szef Dworu Artusa w Toruniu.

Maszyna działa. Nieźle działa. Cieszę się, że mogłem być (a z pewnością jeszcze będę) jej pisarskim trybikiem. Nauczyciele maszyny to elita. Solidnie przekazują wiedzę, wymagają dużej ilości własnych tekstów i na nich głównie pracują. Jednocześnie tworzą przyjazną atmosferę, dzięki której nie ma dystansu. Podczas warsztatów czułem się, jakbym znał ich od lat, jakbyśmy się zawsze kumplowali, pisali ramię            w ramie, a oni tylko podpowiadali jak mam to robić jeszcze lepiej.
1. Ewa Madeyska – rozbudziła we mnie pisanie, nauczyła podstaw i dała klapsa, po którym, tak jak niemowlak łapie powietrze  w płuca, ja złapałem literaturę i próbuję nią oddychać.

2. Mariusz Sieniewicz – pokazał jak dmuchać Zeppeliny wyobraźni, uwrażliwił na szczegół, (np. garderoby), którym można grać, by  obrazowo pokazać zmiany nastroju bohatera.

3. Katarzyna Bonda – pracowała ze mną nad tym jak trzymać się w ryzach powieści gatunkowej, pisać na kontrze i nie stroszyć się w pawie piórka, które odciągają czytelnika od akcji.

4. Mariusz Czubaj – dał mi podwójną lekcję, historii kryminału oraz tego kim nie powinien być detektyw, a także poznał mnie z ekspertami kryminalistyki, żeby konsultować z nimi pewne zawodowe kwestie i żeby nie ośmieszać się niepoprawnymi stwierdzeniami typu: „odcisk
palców”.

Po kursach Maszyny zostałem:

–  Finalistą Międzynarodowego Festiwalu Opowiadań w 2014 roku, a opowiadanie „Druga krzyżowa” znalazło się w antologii „Nowe Marzy”.
– Wyróżniony drukiem w konkursie na opowiadanie „Otwartym tekstem” (wraz z J.K.) za tekst „Windokrąg”. Magazyn literacko-kulturalny CHIMERA, Nr 2(22) Luty 2015.
– Wyróżniony w Konkursie Absolutnie Frywolnych Etiud Literackich KAFEL 2014 (Festiwal Himilsbacha), druk opowiadania „Kłusownik światła” znalazł się w pokonkursowej antologii.
– Wyróżniony w konkursie Polityki „Lato z kryminałem” za opowiadanie „Agent 07 Set”.

Podsumowując, mogę powiedzieć, że do pisania to niezła Maszyna. Niezwykła. To literackie perpetuum mobile.

Robert z Torunia

Miałem niezwykłą okazję i przyjemność uczestniczyć w kursie prowadzonym przez Katarzynę Bondę. Wnikała w każde słowo, zdanie i akapit tekstu.
Niezwykle merytorycznie.
Dziś – dzięki Bondzie – wiem w jakim kierunku iść, czego od siebie wymagać i jak pisać, żeby inni chcieli czytać.
Polecam gorąco!

Joanna Heidtman www.businessdoctors.pl

Warsztat Storytelling od początku:

Byłam zaskoczona i podekscytowana. Warsztat uruchomił moją wyobraźnię, która uwielbia posługiwać się dobrze opowiedzianą historią, symbolem, metaforą. Ola Więcka jest fachowcem – przygotowanie socjologiczne, dziennikarskie i duże umiejętności pracy z grupą dają gwarancję, że podczas spotkania nauczycie się wiele, ale też spędzicie w sposób inspirujący spędzać czas. Warsztaty opierają się na praktycznym działaniu, bardzo dobrze przygotowanych ćwiczeniach. Ważne jest także skupienie i uwaga, z jaką prowadząca podchodzi do każdego z uczestników – pomaga, wspiera, rozwija, odpowiada na masę pytać. Z pełnym przekonaniem polecam!

Miejsce i organizacja:
Strych na wróble:
Miejsc przyjazne, inspirujące i przede wszystkim w ciągu kilku minut sprawia, że czujemy się tam „u siebie”. Wbrew pozorom to, gdzie i w jakich okolicznościach obywa się nasz proces rozwoju i uczenia się, nie jest bez znaczenia”

„Maszyna do pisania” to miejsce twórcze i inspirujące – być może także dlatego, że właścicielka i opiekunka wszystkich, którzy tam trafią, Magda Kostrzewska sama jest osobą działającą z pasją i energią. A że zna się na tym co robi, i potrafi wokół „Maszyny” zgromadzić odpowiednich ludzi – świetnych pisarzy, doświadczonych dziennikarzy, osoby uczące się i chcące rozwijać swoje pisarskie umiejętności – to inna sprawa…:) Bardzo polecam!

Monika z Warszawy

Była to moja pierwsza, ale już wiem, że nie ostatnia przygoda z pisaniem. Trafiłam na grupę samych wspaniałych i bardzo ciekawych ludzi. Prowadząca (Alina Krzywiec) przemiła, konkretna i potrafiąca dobrze przekazać program kursu. Ciekawe prace domowe oraz ćwiczenia na zajęciach.

Karolina z Warszawy

Jestem mega zadowolona z kursu, w którym uczestniczyłam. Nie wiem czy to jest kwestia prowadzącej, czy grupy, czy w ogóle tak zawsze jest, ale to był super czas i naprawdę bardzo się cieszę, że spróbowałam. Dostałam też ostatnio informację o warsztatach na nowy sezon i na pewno będę starała się coś dla siebie znaleźć. W każdym razie wszystkim znajomym polecam gorąco Wasze zajęcia.

Piotr z Warszawy, właściciel agencji reklamowej

Kurs Podstaw Pisania u Ewy Madeyskiej polecam każdemu, bez względu na to, czy ktoś planuje wydać powieść za dwa lata, struć fanów swoim blogiem, czy lepiej pisać maile.
Ten kurs przede wszystkim daje punkt odniesienia – co jest dobre, co jest złe. Likwiduje błędne założenia, weryfikuje spostrzeżenia, daje do and don’ts.
Z drugiej strony pokazuje wszystko to co najlepsze i pcha każdego uczestnika w nowe obszary konfrontacji ze słowem. Ewa sprawnie skieruje każdego tak,
aby każdy zaczął od siebie więcej wymagać. Poza tym sam kurs jest zwyczajnie, staromodnie przyjemny.

Przemek Krajewski, autor książki „Trzy dewoty i kłopoty”

Mój kontakt z Maszyną rozpoczął się około półtora roku temu, kiedy wziąłem udział w warsztatach demonstracyjnych. Zachęciły mnie one do tego, by zapisać się później na kurs podstaw pisania, prowadzony przez Ewę Madeyską. Doświadczenie to oceniam bardzo pozytywnie – na tyle pozytywnie, że w chwili obecnej oczekuję, by móc uczestniczyć w kolejnych kursach.

Chciałbym podkreślić kilka cech, którymi charakteryzują się organizowane przez Maszynę warsztaty.

Przede wszystkim olbrzymi nacisk kładziony jest na praktykę pisania. Podczas zajęć nie ma zbędnego teoretyzowania i każde spotkanie pozwala poznać kilka bardzo pożytecznych, praktycznych technik, które mają następnie olbrzymi wpływ na to, jak postrzega się oraz tworzy teksty literackie.

Po drugie, kursy to szansa na wyjście ze swoimi tekstami i przemyśleniami dotyczącymi pisania do innych. Atmosfera sprzyja otwartej dyskusji i nauce poprzez wymianę poglądów i spostrzeżeń z prowadzącą, będącą doświadczoną literatką oraz innymi uczestnikami.

Po trzecie, kursy zapładniają nowymi pomysłami, pobudzają kreatywność. Stanowią świetną okazję do napisania podczas ich trwania co najmniej kilku niedługich tekstów i pozyskania dalszych inspiracji do tworzenia kolejnych.

Ponadto sam kontakt z Maszyną jako instytucją jest bardzo przyjemny, bo spersonalizowany i otwarty na uczestników.

Zdecydowanie polecam.

Daniela z Warszawy

Chciałabym  bardzo serdecznie  podziękować  za możliwość  udziału w  „drzwiach  otwartych”. Bardzo mi  przypadły  do  gustu wszystkie zajęcia  , w których
 uczestniczyłam. 
To co wg mnie  wyróżnia  „Maszynę” to  przede wszystkim:

1. Wykładowcy  z dorobkiem (napisali, wydali, odnieśli sukces).
 Tacy mogą  mnie uczyć  pisania, są  po prostu dla mnie wiarygodni
2. Wystrój  Strychu – specyficzny :) , ale  z klimatem
.
3. Atmosfera –  ktoś pomyślał, ktoś  upiekł, a wszyscy zjedli ze  smakiem  pyszne  mufinki. Ja osobiście czuję się wtedy zaopiekowana i zadbana i na duchu i na ciele.

Michał z Warszawy

Ewa Madeyska – najlepsza literacka mentorka na wschód od Łaby, na zachód od Dniepru, na południe od Gotlandii i na północ od Karpat. „Bogini zapłać” Ewa

Arek z Gdańska, przedsiębiorca

Na podstawowy kurs kreatywnego pisania zgłosiłem się w listopadzie ubiegłego roku, nie dlatego, że chciałem wielkim pisarzem być, ale dlatego, żeby w codziennym rutynowym życiu przeżyć coś nowego, a zaznaczam, że grafomanem jestem od dziecka. Padło na Maszynę do Pisania. Nie zawiodłem się. Poznałem podstawowe techniki pisania literackiego tekstu, mechanizmy jakimi rządzi się pisarstwo, na co zwracać uwagę przy kleceniu własnego opowiadania. Ale dla mnie, przede wszystkim, była  to okazja do  poznania wspaniałych ludzi, którzy pod kierunkiem prowadzącej, Ewy Madeyskiej, pomogli zrozumieć na czym polega pisanie dla czytelnika,  a nie tylko dla siebie. Zajęcia prowadzone były z humorem, bez oglądania się na szybko upływający czas.  Ewa pozwoliła mi zrozumieć, że pisanie jest dobre na wszystko: na chandrę i na koklusz, a także by trochę odpocząć od życia codziennego. Polecam przyszłym pisarzom i nie tylko ☺

Agnieszka Pruska autorka książek „Literat”, „Hobbysta”

Moje uczucia co do kursów pisarskich są sprzeczne. Bo jak to? Ktoś pójdzie na kurs i nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, będzie umiał pisać? Raczej nie, jak się nie ma wyobraźni, to chyba najlepsze warsztaty nie pomogą. Z drugiej jednak strony, jeżeli długo nie pracowało się z tekstem, warto pewne rzeczy sobie odświeżyć i usystematyzować. Z trzeciej strony – spotkanie z prowadzącymi kurs, to możliwość posłuchania kogoś, kto ma większe doświadczenie i może coś podpowiedzieć lub skorygować.
Warsztaty, które odbywały się podczas Kryminalnej Piły, miały dla mnie dodatkowy atut: piszę kryminały, a część zajęć, w których uczestniczyłam, była prowadzona przez wykładowców ze Szkoły Policji w Pile. Tak więc zapisałam się…
Do Piły pojechałam z postanowieniem skonfrontowania mojego sposobu pracy nad książką z tym, czego się dowiem na ten temat od kogoś bardziej doświadczonego. Interesowało mnie kreowanie bohatera i otaczającej go rzeczywistości, sposoby sprawdzania przeróżnych informacji dotyczących zagadnień z zakresu medycyny sądowej, prawa, pracy policji oraz metody przeprowadzania „wizji lokalnych” miejsc, w których zostaje osadzona akcja. Zajęcia prowadził Mariusz Czubaj, autor, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Już na pierwszym panelu prawie wszyscy (poza jedną osobą) dowiedzieli się, że ich bohaterowie są raczej nudni i nie mają zbyt dużego potencjału… Faktycznie, życiorys Rudolfa Hainza jest bardziej skomplikowany niż Barnaby Uszkiera. Kubeł zimnej wody? Niekoniecznie, raczej temat do przemyślenia. Już wcześniej zadałam sobie sprawę, że mój bohater jest nieco zbyt grzeczny i w drugiej książce, która miała się ukazać w najbliższym czasie trochę mu w życiu namieszałam.
Oczywiście pracowaliśmy też z tekstem, trzeba było napisać krótką scenkę rozgrywająca się barze „Miś”. I co się okazało? Zostałam podejrzana o to, że nie umiem kląć! Faktycznie, nie rzucam „mięsem” co drugie słowo, aczkolwiek pewnym zasobem słów omijanych w oficjalnych wypowiedziach dysponuję. Mariusz Czubaj zwrócił mi uwagę, że wściekły i klnący człowiek nie uspokoi się w ciągu pół minuty i nie zacznie nagle mówić cicho i grzecznie. Miał rację.
Po zajęciach z wykładowcami z pilskiej Szkoły Policji czuję niedosyt i postuluję: zróbcie dłuższy kurs dla „kryminalistów”, żebyśmy głupot w książkach nie wypisywali. Na przykład tygodniowy, ja już rezerwuję miejsce. Co innego lektura o daktyloskopii, co innego osobiste zdjęcie śladu (nie odcisku, który ma trzy wymiary) palców z drzwi. Wiem też, co to jest argentorat, z czego zrobiony jest najdelikatniejszy pędzel do nakładania proszku i że powieszenie bezwładnego ciała nie jest prostą sprawą. I jeszcze parę innych, przydatnych rzeczy.
Wszyscy znają maksymę dotyczącą uczenia się na błędach, ale nie musimy się przecież uczyć na własnych potknięciach, warto skorzystać z doświadczenia i podpowiedzi innych. Taką możliwość dają właśnie warsztaty.